Dzieci gośćmi na weselu
Jak byłem mały to rodzice nie chcieli mnie zabierać na wesela. Teraz nie dziwie im się dlaczego. Dzieci są nie lada problemem na weselach i to z wielu powodów. Po pierwsze, że rodzice nie bardzo mogą wtedy swobodnie się bawić. Po drugie trzeba mieć na nie cały czas oko… Ja wiem, że na weselu jest rodzina, babcie, ciocie, ale jednak te osoby też powinny móc się pobawić to rodzice tak czy siak zawsze pilnują swoich pociech. Jak więc zorganizować dzieciakom czas na weselu. Po trzecie, wesele = w dużej mierze nocna zabawa więc dzieci zwykle najpóźniej o 22 są padnięte i chcą iść spać… i gdzie je niby położyć. Powiem szczerze, moim zdaniem wesele nie jest uroczystością, która powinna być organizowana dla dzieci. Owszem obecność słodkich dzieciaczków na weselu jest fajna, może rozweselić atmosferę etc, ale jednak. Jestem pewien, że na swoje wesele (jeśli tak owe nastąpi) nie będę zapraszał dzieci. Znalazłem na jakimś portalu plusy i minusy zapraszania dzieci na wesele. Oto one:
Plusy:
1. Są osoby, które nie wyobrażają sobie wesela bez dzieci – taka uroczystość bez ich spontanicznej radości wydaje się im blada i niekompletna
2. Jeśli rodziny z dziećmi mieszkają w pobliżu miejsca gdzie będzie odbywać się wesele (lub mają tam krewnych) nie będzie problemu z przenocowaniem ich – wtedy odpada problem organizacji dodatkowych noclegów.
3. Wszystko zależy od tego czy postrzegacie te dzieci jako wystarczająco spokojne i grzeczne na tyle by przetrwać bez problemu całe wesele.
Minusy:
1. Możecie być zdania, że Wasza uroczystość jest tak starannie przygotowana, że obecność dzieci na weselu jest nie potrzebna (może popsuć klimat uroczystości).
2. Impreza jest wieczorem (nocą) więc dzieci będą śpiące i niepotrzebnie będą patrzeć na bawiących się dorosłych spożywających alkohol.
3. Jeśli przybyli goście z dziećmi mieszkają dość daleko uroczystości musicie liczyć się z organizacją noclegów i opiekunów dla dzieci na całą noc.
4. Jeśli nie znacie osobiście dzieci nie możecie ocenić jak odnajdą się w takiej sytuacji.